RSS

Śniadanie idealne

15 sty

Śniadanie idealne to od wczoraj dla Kocika kasza jaglana z owocami (banany, jabłka, morele), orzechami włoskimi i śliwkowymi powidłami. Porcja taka, że starczyło na trzy posiłki, zaś sił dostarczyło na ponad dziesięć godzin pracowego biegania. A wszystko to za 8,90 ;) To się nazywa dobra karma ;)

Jutro trzeba będzie się zaopatrzyć w ten jaglany cud – co to nie tylko dobry, ale i smaczny i spróbować upichcić takie śniadanie pod własną strzechą :)

 
10 Comments

Posted by w dniu Styczeń 15, 2012 in około-kocikowo

 

10 odpowiedzi na „Śniadanie idealne

  1. marakyo

    Styczeń 15, 2012 at 1:57 pm

    czyli dzisiejszy posiłek nie był “sponsorowany” przez “własna kuchnia wita”?

     
  2. kocikzielony

    Styczeń 15, 2012 at 1:59 pm

    wczorajszy :) wczoraj wybyłam na śniadanie “na mieście”, ale do bardzo domowej i klimatycznej miejscówki, co to ponoć warzy strawę wg reguł pięciu przemian :) wg ilu przemian by nie gotowali, to jedzenie mają pyszne…a kasza rządzi :) jest tak sycąca, że 2/3 porcji dostałam na wynos i dojadałam do godziny 18 :D

     
  3. graforoman

    Styczeń 15, 2012 at 4:18 pm

    Tak bez mięsiwa? Ble!

     
  4. kocikzielony

    Styczeń 15, 2012 at 4:27 pm

    No…bez mięsiwa :) Czyli tak, jak najczęściej jadam :) A dla mięsożerców ciekawą (serio, serio!) propozycją jest…soczewica :D Ale daleko mi do nawiedzonych wege… więc niech każdy jada co mu się żywnie podoba :)

     
  5. Maciek

    Styczeń 15, 2012 at 9:54 pm

    Chyba jednak niezbyt ciekawą, choć też nie jestem nawiedzonym mięsożercą ;-)
    Tam, gdzie takie idealne śniadanie podają, to ja jednak wolę pizze (zwłaszcza z oscypkiem i żurawiną) oraz pierogi :-)

     
  6. kocikzielony

    Styczeń 15, 2012 at 9:58 pm

    Hmmm…ale ponoć pasta soczewicowa naprawdę jest zacna :) Choć jak ktoś woli pasztet – to na zdrowie (choć w pasztecie i tak nie ma mięsa – to zły przykład :D )
    Owszem, pizza ta jest bardzo dobra… także kotleciki z kaszą i grzybami oraz sałatka z tuńczykiem :D Oraz poczekajka przed-pizzowa :D

     
  7. Maciek

    Styczeń 15, 2012 at 10:08 pm

    Tak – poczekajka jest świetna. Aż czasami po niej już się jeść nie chce ;-)

     
  8. kocikzielony

    Styczeń 15, 2012 at 10:10 pm

    Dlatego do niedawna – niezależnie od tego, czego byśmy nie zamawiali – fundowaliśmy sobie pizzowe czekadełko :) Dzięki któremu mogłam (zresztą) onegdaj ulepszyć makaron z borowikami :D

     
  9. Maciek

    Styczeń 15, 2012 at 10:14 pm

    Ech, co Ty masz z tymi borowikami…

     
  10. kocikzielony

    Styczeń 15, 2012 at 10:20 pm

    No…no właśnie nic nie mam :P Ale nie utyskuję z tego powodu :D

     

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.