RSS

Kocik doczekany…czyli klimat świąteczny w każdym kątku:)

24 Gru

Kocik już wspominał,że czekał jakoś wyjątkowo na tegoroczne święta. Nie żeby nagle się nawrócił i gorliwie zaczął celebrować je na płaszczyźnie kościelnej. Na takie szaleństwa jeszcze (już) go nie stać i nie ma zamiaru nikogo okłamywać, że radość wzbudza w nim fakt, że dzieciątko Jezus znów pojawi się na świecie 😉 Nie o to, nie o to, nie o to…
Kocik chyba pierwszy raz poczuł, że od niego zależy czy będzie miło i sympatycznie, a w kocikowym wnętrzu zrobi się cieplej przy okazji bożonarodzeniowej. Postawił więc na budowanie domowego klimaciku, w którego centrum będzie radosne spędzanie czasu i pławienie się w atmosferce z tymi, którzy dla Kocika są bliscy i ważni. A że Kocik jest już dużym Kocikiem i gospodarzyć się usiłuje, to budował wytrwale i cierpliwie. Zaczęło się od listopadowego piernikowania (nie mylić z pierniczeniem) i przygotowania małych, acz smakowitych wypieków, które wczoraj zyskały warstwę ozdobną (przy niezmiennym udziale Hydrysia, który mimo zmęczenia dzielnie lukrował, czekoladował, posypywał). Pierniki kruszały dzielnie, by wczoraj zająć cały strączkowy stół i pysznić się w najlepsze. Kocik przygotowywał się też prezentowo…sznupał, oglądał, dumał. A wszystko z myślą o obdarowywanych, by choć ociupinkę radości im dać przy tej okazji. Dlatego ze sporym rozrzutem czasowym zaglądał w różne kątki sklepowe i nabywał to i owo, które wczoraj także zapakował i położył pod choinką. Choinką nie byle jaką, bo wybraną w towarzystwie Jelonka, który niedzielne popołudnie spędził na ubieraniu tego zielonego cudu.
Przedświąteczne przygotowania objęły także pieczenie ciasta (się chłodzi miodownik tofikowy, by jutro być przekazanym na ręce Jelonkowe), gotowanie szyneczki (otrzymanej od Sąsiadów, co to rodzinnie mają dostęp do wędzarenki) i nucenie świątecznych szlagierów.
Kulminacją przed…czy raczej już świąteczną, był dzisiejszy wieczór, gdy w gronie najściślejszym spotkaliśmy się przy (niespodziewanie bogato) zastawionym stole. Wcinając sałatkę (podarowaną przez Właścicielkę Tośka), ciamkając pierniki i sącząc trunki różne, gadaliśmy leniwie i wspominaliśmy… Oczywiście nie obyło się bez dywagacji „kto przynosi prezenty” i kto powinien zanurkować pod choinkę. Stanęło na najmłodszym w rodzinie (Jelonku), który mimo delikatnego oporu podjął się zadania i poradził sobie pierwszorzędnie 🙂
O wrażeniach innych Kocik wypowiadać się nie może (tu pole komentarzowe zostawiając), sam jednak zakwiczał radośnie na widok podarków wszystkich. Bo i dzieciątko potraktowało go wyjątkowo hojnie, podrzucając pod choinkę piękny zestaw do founde (ach! toż to nowy rozdział w działaniach kulinarnych się otwiera), cudną starą-nową lampkę kuchenną z wyszywanym klosikiem, ciepłe cosie na kocikowe stópki (wiecznie zamarznięte) i pokaźny nośnik światła tradycyjnego,czyli kulistą świecę. Zresztą ciut wcześniej (bo pracowo) Kocik znalazł równie uroczy prezent świecowy (aromatyczny do tego) i pięknie pachnącą kawunię 🙂
Jedno jest pewne… święta będą aromatyczne i mocno działające na zmysły 🙂
W ramach atrakcji wieczornych zobaczony został jeden z filmów dokumentalnych Łozińskiego, wysłuchany został skecz kabaretu Tey o bombkach oraz przeprowadzono rozmowę nt. jakie sprzęty gospodarstwa domowego są niebezpieczne oraz dlaczego pralka jest banalnie prosta w obsłudze (tu starły się dwa obozy – zwolennicy, czyli Hydryś i Kocik oraz przeciwnicy – Jelonek i Sąsiad).
Teraz pozostaje pomyśleć o jutrzejszej akcji przemieszczenia się w rodzinne okolice i spędzenia czasu w klimacie rdzennie rodzinnym 🙂 Ale nim się to wydarzy…wigilijna kawka poranna i niespieszne pogaduszki poranne w planie 🙂
ps. zdjęcie pochodzi z tej strony 🙂
ps.2. a zdjęcia innego rodzaju do zobaczenia TU

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Grudzień 24, 2009 w kocik oddaje się zadumie

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: