RSS

Archiwa miesięczne: Grudzień 2010

Szczęśliwszego

Oby nam się wiodło przynajmniej tak, jak to było w kończącym się roku. Tym bardziej, że mimo wszystko Kocik zapisuje rok „na plus”. Więc…niech to trwa, niech to trwa…z tendencją do niech będzie jeszcze lepiej 🙂
A teraz czas na huczne pożegnanie 2010 (wyjątkowo i wcale nie pod presją pospolitego ruszenia 🙂 )! Więc przywdziawszy butelkowe połyskliwe kreacje, Kocik oddala się ku ostatniej w tym roku imprezie 🙂
Na podsumowania przyjdzie czas…

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Grudzień 31, 2010 w kocikowe myśli niezidentyfikowane

 

Wszystko płynie…

…nawet jeśli okoliczności przyrody skute mrozem i przysypane grubą warstwą śniegu. Pierniki w całości polukrowane, znaczna część już rozdana w wersji papierowa torebka i wstążka. Piosenka karpiowa w Trójce nadawana każdego dnia, a pomarańcze przy-goździkowane. Sporo pracy wszelkiej (jak na prawdziwy koniec roku przystało). Ogólnie – spadek formy i nastroju. Bo wszystko płynie…
Na szczęście jutro też będzie dzień.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu Grudzień 17, 2010 w kocikowe myśli niezidentyfikowane

 

Za-wieje, za-miecie…

A jak dobrze zawieje, to trzeba zadbać o odpowiednie rozgrzanie wnętrza, dlatego Kocik skutecznie rozgrzewa się grzanym winem 🙂 Rozgrzewa się i czeka, gdy zima pójdzie sobie precz. Oby tylko nie popadł w „winny” alkoholizm w tym oczekiwaniu (co już wczoraj zasugerował Uncle Good Advice, gdy miast herbaty na stół wjechał grzaniec*)… Choć póki co jest miło i ciepło 🙂 Do tego lektury książkowe (dziś przytargana Psia skóra Fatosa Kongoli trafia do kolejki) i filmowe (House M.D.** 😉 ) oraz skuteczne zapiecuszenie domowe.
Jutro zaś wizyty Ślepaczkowe, wizytacje nowych mieszkań i głaskanie nowych kotów 🙂

* Strach pomyśleć jakie będzie miał refleksje po dodatkowych zajęciach, na które Kocik dziś się zapisał 😉
** Pojawiają się pierwsze objawy przedawkowania House’a! Hydryś zobaczywszy zdjęcie Pána Učiteľa, orzekł: toż to House! Więc moi mili – czeskiego będzie Kocika uczył House znad Wełtawy 😉

A poza tym Artur Andrus i jego Ballada rządzi, przebić go może tylko piosenka karpiowa 😀

 
9 Komentarzy

Opublikował/a w dniu Grudzień 3, 2010 w kocik oddaje się zadumie